Chrystusowy minął wiek, wiele zdarzeń przeżył człek, pięknych i bolesnych chwil, jednak zawsze sobą był. Zrobił chyba ile mógł, głosem serca szukał dróg, prawdy i wartości strzegł, często padał, wstawał, biegł. Czemu gonił tak za dwóch ? chyba wie to tylko Bóg, On na drodze znaki dał, w zamian dobre czyny brał. Ludzkim sercem mu odpłacił i na jego drodze braci, wciąż ustawia po dziś dzień, Oni w zamian dają tlen. Dają pasji spełniać czas, ten co tylko dzieli nas, dają dumę, uśmiech, moc, spokój, gdy nadchodzi noc. Z każdym dniem, chcę lepszym być, nie żałować kiedy nić, pęknie z echem pięknych chwil, chcę byś wiedział, że On żył, aby dawać, nie by brać, by zdobywać, nie by stać. Tak codziennie Carpe Diem, żyję z ludźmi, chwytam dzień i choć wielu maski blask, nosi aby ukryć twarz, złotej rzeki goni nurt, tracąc pod nogami grunt, wiem że warto z nimi trwać, lepiej dawać jest niż brać, aby w taki jak dziś dzień, zebrać dowód dobrych tchnień. To czy szczere, Bóg oceni, ja chcę szczerze dziś docenić wasze słowa, każdy gest, takim jakim każdy jest, jakie każdy serce ma, jaką prawdę dusza gra, to wartości me buduje, za to wszystko Wam Dziękuję ![]()
Paster