Myśli i Słowa

Mamo

2016-10-03

Jakże rzadko Mamo piszę, niech przewinę życia klisze i wspomnieniom oddech dam, nigdy w nich nie byłem sam. Przy mym boku zawsze byłaś, spod swych skrzydeł wypuściłaś, gdy ku słońcu chciałem biec, chwytać dzień i szczęście mieć. Razem z Tatą wychowałaś, swe marzenia pogrzebałaś, abym dumą waszą był, zostawiałem często pył. Jednak zawsze wybaczacie, serce swe otwarte macie, chociaż często gubię szlak, gubi go też młodszy brat. Dusza moja wierszem pisze, bym pokazał swe oblicze, byś wiedziała co w niej gra, Bóg mą miłość zawsze da.
Dziś ogarnia żar radości i choć się starzeją kości, dzięki Wam spełnienie mam, dalszym pokoleniom dam. Dni dzieciństwa, szkół przygody, pierwsza miłość, waśnie, zgody, wszystko przy was miało czas, wasza miłość tworzy Nas. Droga szczęścia pokazana, trójka dzieci odchowana, to wam Bóg za dobro dał, burzy dawno ucichł szkwał. Pamiętajcie dobrodzieje, rodzic twoim przyjacielem, wsparciem, sercem, duchem jest, zna twe wady, każdy gest. Chwile smutku zna i łzy, bo dla niego właśnie Ty celem życia stajesz się, gdy na świecie zjawiasz się. Wiele osób i wydarzeń, czas urodzin i czas marzeń, lecz dla Mamy piszę dziś, dla rodziny warto żyć. Stu lat raczej nie pożyczę, ale Mamo niech oblicze twoje zawsze uśmiech ma, miłość niech w Twej duszy gra. Dzieci swoje miej przy sobie, męża w zdrowiu i w chorobie, w sercu wspomnień pięknych czas, bo bez Ciebie nie ma Nas.


Komentarze

0 komentarzy


Dodaj swój komentarz

*
*