Muszę zdążyć do północy, choć zmęczone moje oczy, chcę napisać kilka słów, aby Kura spać iść mógł. Może czeka na te słowa, może myśli jego głowa, jakich życzeń przyjdzie moc, zaraz nas zostanie noc. Zanim jednak to się stanie, słów wysłuchaj mości Panie, bo nie jesteś obcy mi, wspólne są piłkarskie sny. Dzisiaj uczcić twą rocznicę, wszyscy uśmiechnięte lice, mają, bo Twój dzień, liczbę wiosen dzisiaj zmień. Oj dojrzewa nasza Kura, zmienia jego się postura, lecz charakter taki sam, wiele szczęścia daje Nam. Wszyscy, którzy go poznali, wiedzą że szlugów nie pali, alkoholem brzydzi się, tylko zdrowe rzeczy je. Nasz klubowy zawadiaka, wyraz twarzy ma bydlaka i Wengera śpiwór też, chwytaj chwilę, swoje bierz. Bądź Zwycięzcą, bądź Mordorkiem, bądź klubowym mym Kursorkiem, bądź Kurzwinem, Stsem, za Yacenki biegaj dresem, ale ponad wszystko to, zostań Sobą, omiń zło. Wybierz tylko mądre rzeczy, piłka niech twą duszę leczy, przyjaźń niech Ci wiary da, odbij mocno się od dna. Wierz Kamilu, miej marzenia, nie dawaj chwili wytchnienia, walcz o swoje, prawdy dąż, tego dzisiaj życzy Coach.