Aktualności

MLT: Krakus przeciwstawił się Pasom

2017-04-29

Trampkarze starsi Cracovii kontynuują zwycięski marsz. Tym razem podopieczni Piotra Pasternaka w małych derbach Krakowa podejmowali zespół Krakusa.

 

Mecz lepiej mogli rozpocząć goście. W drugiej minucie na strzał zza pola karnego zdecydował się Mateusz Powroźnik, ale futbolówka poleciała minimalnie nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Sikorę. Na odpowiedź gospodarzy trzeba było czekać dziesięć minut. Wówczas z dystansu golkipera chciał pokonać Włoch, lecz dobrą interwencją popisał się Maksymilian Nowak. W 12. minucie Bociek ładnie ograł rywala na prawej stronie boiska, wpadł z piłką w pole karne i wycofał ją do ustawionego na dziesiątym metrze Zdziarskiego, a ten w bardzo dobrej sytuacji nie trafił w światło bramki. Lewy pomocnik Pasów w pełni zrehabilitował się kilka chwil później. Zdziarski skorzystał z dobrego zagrania z lewej strony i z szesnastu metrów kropnął po dalszym słupku - skutecznie. 120 sekund później sam na sam z Nowakiem znalazł się Bociek, golkiper wybronił jego próbę, ale przy dobitce Zdziarskiego nie miał nic do powiedzenia i tym sposobem Cracovia w krótkim czasie wyszła na dwubramkowe prowadzenie. 

 

Wynik podwyższyć mógł Wojewoda, który był oko w oko z bramkarzem, lecz strzelił obok słupka. Lepszą skutecznością popisał się za to Bociek. Po dośrodkowaniu Strózika piłka odbiła się od Zdziarskiego i wpadła pod nogi Boćka, a napastnik Pasów bez chwili zastanowienia oddał uderzenie i Nowak trzeci raz tego dnia był zmuszony do kapitulacji. W pierwszej odsłonie gospodarze opanowali środek pola. Bardzo dobrą dyspozycją w tej strefie boiska popisali się Pałkowski oraz Włoch. Obaj zawodnicy dobrymi podaniami niejednokrotnie kreowali ofensywne akcje swojej drużyny.

 

W drugiej odsłonie zobaczyliśmy zupełnie inną postawę przyjezdnych. Podopieczni Kamila Czarneckiego postawili wszystko na jedną kartę i za wszelką cenę chcieli odwrócić losy spotkania. Pierwsze poważne ostrzeżenie Pasy dostały już dwie minuty po przerwie, kiedy to Maciej Broś ostemplował poprzeczkę. W 44. minucie Krakus dopiął swego. Broś z rzutu rożnego dograł idealnie do Sebastiana Paleja, a ten z najbliższej odległości pokonał interweniującego Wąsiewskiego. Później goście z Nowej Huty starali się zdobyć kolejną bramkę. Najlepszą okazję miał Adam Głowa, który uderzył z daleka, ale golkiper zrobił to co do niego należało. Po drugiej stronie boiska dogodną szansę na podwyższenie rezultatu miał Szymon Dziób. Pomocnik Cracovii uderzał z boku pola karnego, lecz dobrze w bramce spisał się Nowak, parując piłkę na rzut rożny. 

 

Na jedenaście minut przed ostatnim gwizdkiem Pasy ustaliły wynik spotkania. Bohaterem całej akcji został Wiktor Przybyło, który na lewej flance minął obrońcę, z impetem wpadł w pole karne i dograł do samego Janusika. Napastnik Pasów dołożył tylko nogę i skierował futbolówkę do siatki. Tym sposobem gracze Piotra Pasternaka odnieśli kolejne, w pełni zasłużone zwycięstwo. Brawa nalezą się również Krakusowi, który mocno przeciwstawił się wyżej notowanemu rywalowi i do końca walczył o korzystny rezultat.

 

Tym razem tytuł gracza meczu wędruje do Oskara Zdziarskiego. Pomocnik Pasów zszedł już na początku drugiej połowy, ale w tym czasie dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i zaliczył jedną asystę.
 

Małopolska Liga Trampkarzy (I): 29.04.2017 r. - Kraków

 

Cracovia - Krakus Nowa Huta 4:1 (3:0)

 

Oskar Zdziarski 15,17, Krzysztof Bociek 34, Gabriel Janusik 59 - Sebastian Palej 44

 

Sędziował: Artur Kijak (Kraków).

 

Widzów: 50.

 

Cracovia: Sikora - Podyma, Barański, Muchura, Płaza - Wojewoda, Pałkowski, Strózik, włoch, Zdziarski - Bociek. Grali również: Wąsiewski, Dziób, Frączek, Janusik, Przybyło, Pandyra, Nawrot.

 

Krakus: Nowak - Broś, Fust, Głowa, B. Gruchała, Palej, Powroźnik, Róźniatowski, Ślusarczyk, Żurawski, Kubic. Grali także: Sawicki, Zięba, Bień. 

 

FUTMAL MVP: Oskar Zdziarski (Cracovia). 

 


Oskar Zdziarski (pomocnik Cracovii): - Tym razem na plac gry wyszliśmy w pełni skoncentrowani. Bardzo dobrze weszliśmy w mecz. Co prawda, pierwsze dziesięć minut nie było w naszym wykonaniu do końca udane, ale potem już kontrolowaliśmy spotkanie. Szczerze mówiąc nie spodziewaliśmy się, że Krakus w drugiej odsłonie zagra w taki sposób. Myśleliśmy, że utrzymają poziom z pierwszej połowy, a było zupełnie odwrotnie. Teraz przed nami kolejny derbowy mecz, z Progresem. Zdajemy sobie sprawę, że będzie to dużo trudniejszy mecz. Zawsze ciężko nam się z Progresem grało, ale mam nadzieję, że zgarniemy komplet punktów. 
 

adam_palkowski

Adam Pałkowski (pomocnik Cracovii): - Ostatnio pierwsze połowy zbytnio nam nie wychodziły. Dzisiaj od początku graliśmy dobry futbol. Szybko strzeliliśmy gola, przez co później grało nam się dużo łatwiej. Po chwili padła druga bramka i w pełni kontrolowaliśmy spotkanie. Rywale wyraźnie odżyli w drugiej połowie. Sprzeciwstawili się nam, dużo walczyli, ale nie daliśmy się i ostatecznie pokonaliśmy gości. Do meczu z Progresem podchodzimy jak do każdego spotkania. Musimy wyjść w pełni skoncetrowani i odnieść zwycięstwo. 

 

Źródło: Jakub Dybał


Komentarze

0 komentarzy


Dodaj swój komentarz

*
*