Aktualności

1LJM: Strzał życia na wagę niespodzianki!

2017-05-13

Do sporej niespodzianki doszło dziś na boisku w Kokotowie, bo właśnie tutaj w roli gospodarza wystąpił lider I ligi juniorów młodszych Górnik Wieliczka, który nieoczekiwanie przegrał z Tramwajem 0-1.

 

Goście od początku spotkania nastawili się wyraźnie na obronę, szukając szczęścia w nielicznie wyprowadzanych kontrach. Jednak już w 5 min Kubik, idealnie obsłużony przez Morawskiego mógł otworzyć wynik, ale uderzył ponad poprzeczką. Trzy minuty później Manaseryan z lewej strony zacentrował wprost na głowę Kubika, który  z pięciu metrów nie trafił do siatki. Te dwie niewykorzystane szanse srogo zemściły się na gospodarzach w 23 minucie. W pozornie niegroźnej sytuacji Czepiec obrócił sie z piłką na 28 metrze i huknął w zasadzie nie do obrony - niemal idealnie w same widły bramki Hebdy. To był strzał życia i nieoczekiwanie 0-1. Górnik szybko, bo w niespełna cztery minuty mógł wyrównać. Sikora zagrał do Książka, ten strzelił, jednak futbolówkę z linii bramkowej wybił Rokosz. Tramwaj odpowiedział tylko jeszcze jednym strzałem Czepca w 40 minucie, tym razem w środek bramki i do szatni goście schodzili prowadząc jedną bramką. 


Druga połowa rozpoczęła się od szybkich ataków wieliczan, którzy wyraźnie zdominowali środek pola. Cóż z tego skoro bili głową w przysłowiowy mur, ustawiony z zawodników gości na 20 metrze, którzy teraz już w zasadzie wyłącznie się bronili, a przy każdej nadarzającej się okazji kradli cenne minuty niemiłosiernie przeciągając każde wznowienie gry, czym dodatkowo frustrowali rywala. W 41 minucie Morawski zapoczątkował ładną akcję, po której Kubik zagrał do Głowackiego, ale ten nie trafił w bramkę. W 42 minucie ponownie Morawski strzelał nad celem, w 49 minucie Manaseryan przeprowadził dynamiczną akcję, minął trzech rywali i został podcięty w polu karnym, sędzia nie miał żadnych wątpliwości: "wapno". Do jedenaski podszedł Kurzawiński i niestety dla gospodarzy trafił w słupek! W 57 minucie Góralczyk strzela obok bramki, w 59 min strzał głową Kubika broni Fyda. Tramwaj w tej połowie oddaje jeden celny strzał z rzutu wolnego, jednak Hebda nie daje sie zaskoczyć. W ostatniej minucie pada w końcu bramka dla gospodarzy, po centrze Sikory i wybiciu przez bramkarza, piłkę w siatce umieścił  Morawski, jednak sędzia dopatrzył się faulu (czy był, z mojej perpektywy trudno ocenić). W doliczonym czasie gry strzał Sikory nad poprzeczkę wybija Fyda. 

Górnik był w tym meczu napewno drużyną lepszą, miał więcej atutów czysto piłkarskich, ale w tym dniu szczęście było akurat po stronie gości, i to oni zainkasowali dość niespodziewanie komplet punktów. W drużynie gospodarzy mogli się podobać Morawski, Sikora i Kubik, jednak MVP meczu przyznajemy obrońcy Tramwaju Rokoszowi, bo to głównie dzięki jego interwencjom przyjezdni zachowali czyste konto bramkowe.
 

I liga juniorów młodszych (Kraków-mistrzowska), 13.05.2017 - Kokotów


Górnik Wieliczka - Tramwaj Kraków 0:1 (0:1)


Czepiec 23


Sedziował: Mateusz Bojda

 

Żółte kartki: Kubik - Wcisło

 

Górnik: Jakub Hebda - Dominik Góralczyk, Dawid Książek, Piotr Urbańczyk - Leon Manaseryan, Kamil Kurzawiński, Karol Kapusta, Jakub Sikora, Maksymilian Kubik - Nikodem Morawski, Przemysław Głowacki

Tramwaj: Konrad Fyda - Szymon Zięba, Kamil Rokosz, Arkadiusz Grzybowski, Maciej Hamadene - Jakub Kostrz, Michał Czepiec, Hubert Wcisło, Tomasz Kozik - Jakub Ormian, Fabian Koziołek (41 Marcin Poręba)


FUTMAL MVP: Kamil Rokosz (Tramwaj)


 

Maksymilian Kubik (Górnik): - Nie podeszliśmy chyba do tego meczu należycie skoncentrowani, nie znaliśmy też tego boiska, pierwszy raz tu graliśmy, lubimy grać piłką po ziemi z "klepy", mokra murawa nie sprzyjała takiej grze. Dodatkowo jutro juniorzy starsi grają bardzo ważny mecz z Prokocimiem, trener oszczędzał kliku zawodników. Na samym początku sam miałem dwie sytuacje, pierwszą uderzyłem obok, drugą chciałem trafić przy słupku  tam "skąd przyszła" , ale niestety się nie udało. Trudno - wyszło jak wyszło, zdarza się. Nie załamujemy się i dalej walczymy. Naszym celem jest tylko awans do Małopolskiej Ligi Juniorów Młodszych. Do następnego meczu podejdziemy już z należytym respektem dla rywala i taka sytuacja się nie powtórzy.

Źródło: Piotr Prochownik


Komentarze

0 komentarzy


Dodaj swój komentarz

*
*